Mosty z liter i obrazów
WĘGIERSKA KULTURA W ROPCZYCKIEJ BIBLIOTECE PUBLICZNEJ – KOLEKCJA TEMATYCZNA KSIĄŻEK – zobacz
Literatura węgierska, choć dla polskiego ucha brzmiąca egzotycznie, jest niczym zaczarowane lustro – ukazuje nie tylko pejzaże naddunajskie, lecz także odbija echa wspólnej historii Polski i Węgier. Trudno przecież przejść obojętnie obok postaci Władysława III Warneńczyka – młodego króla, który łączył nasz naród z węgierskim nie tylko koroną, lecz i losem tragicznym, przypieczętowanym pod Warną. W literaturze, tak jak w pamięci zbiorowej, te związki wciąż są żywe – i niczym dobrze naoliwiona przekładnia w zegarze historii, napędzają współczesne fascynacje Węgrami.
Zaczytani w kulturze bratanków
W zbiorach ropczyckiej biblioteki publicznej odnaleźć można prawdziwe perły węgierskiej myśli, duchowości i opowieści. Warto wspomnieć o mistycznym dziele Elżbiety Kindelmann „Płomień miłości Niepokalanego Serca Maryi”, które porusza wątki nadprzyrodzone, splecione z głęboką religijną refleksją. Na zupełnie innym biegunie znajduje się „Niechciane dziedzictwo” Marii Paszyńskiej – historia podszyta bólem i pamięcią, łącząca losy dwóch narodów z kobiecą wrażliwością i literackim nerwem. Autorkę – Marię Paszyńską będziemy gościli w naszej bibliotece 14 maja 2025 roku.
Nie brak również pozycji o charakterze przewodnikowym – „Budapeszt” Istvána Wellnera, przetłumaczony z finezją przez Tadeusza Olszańskiego, to nie tylko mapa miasta, lecz także hołd złożony jego kulturze. Natomiast „Węgry” Przemysława Burcharda oferują czytelnikowi panoramiczny widok na kraj gulaszu, papryki i pieśni narodowych, z których każda ma wagę legendy.
Literackie śledztwa i królewskie intrygi
Dla miłośników zagadek i literatury z dreszczykiem nie zabraknie kąsków smakowitych jak langosz. „Sześć palców Warneńczyka” Grażyny Bąkiewicz to nie tylko tytuł frapujący – to kryminał, który podrzuca tropy pomiędzy historią a fantazją. Dzieło łączy faktografię z literackim sznytem, przyprawiając całość nutą absurdu godnego kafkowskiego pióra.
Z kolei „Dwa królestwa, jedna krew” Renaty Czarneckiej prowadzi nas do czasów Elżbiety Łokietkówny i Joanny Andegaweńskiej – kobiet, które więcej miały władzy, niż niejeden współczesny polityk, a ich decyzje wpływały na geopolitykę ówczesnej Europy. Lektura tej książki przypomina, że historia to nie tylko bitwy, ale też królewskie westchnienia i dworskie szeptanki.
Kino znad Dunaju – obraz jak poezja
Nie samą książką człowiek żyje – a ropczycka biblioteka doskonale o tym wie. Dlatego polecamy naszym P.T. Czytelnikom dzieła filmowe, które nie tylko wzruszają, ale i prowokują do myślenia. Film „Saul fia” (czyli „Syn Szawła”) László Nemesa to obraz, który wbija się w pamięć niczym krzyk niesłyszalny – opowieść o człowieku w nieludzkich warunkach, który pragnie jednego: pochować godnie syna. Rzecz bolesna, ale konieczna – jak zastrzyk prawdy.
Dla miłośników kina kontemplacyjnego – „Koń z Turynu” w reżyserii Béla Tarra – to artystyczna medytacja nad przemijaniem. Gdy zaś szukamy czegoś bardziej osobistego, „Testről és lélekről” Ildikó Enyedi oferuje surrealistyczną opowieść o miłości, która rodzi się we śnie i szuka ujścia w rzeczywistości. Poezja w czystej formie, gdzie ciała i dusze próbują mówić jednym językiem.
W czym tkwi urok literatury węgierskiej?
To literatura wymagająca – niczym koc w hafty i wzory, który trzeba cierpliwie rozplątywać. Węgierski język, spoza rodziny indoeuropejskiej, niesie ze sobą niezwykłą muzykę słów i odmienny sposób widzenia świata. Jej twórcy, jak Petőfi, Jókai czy współczesny noblista Imre Kertész, nie tylko pisali – oni wykuwali literaturę z losów własnych i narodowych. Wspólnym mianownikiem ich dzieł jest głęboka refleksyjność, autoironia, a nierzadko gorzki uśmiech pod wąsem.
Poezja, która myśli i śni
Węgierska poezja potrafi ująć złożone myśli w metaforze tak zwięzłej, że aż ciarki przebiegają po grzbiecie. Odwołując się do natury, historii i mitologii, tworzy tkankę symboliczną, której odczytywanie przypomina rozwiązywanie rebusu. Weöres, Tóth, Nemes Nagy – to poeci, którzy potrafili łączyć minimalizm z głębią, a słowo z obrazem, dźwiękiem i ruchem duszy.
Zaproszenie pod sztandarem Warneńczyka
Biblioteka Publiczna w Ropczycach otwiera przed Państwem wrota do literatury i kultury węgierskiej niczym do innego świata – a zarazem do krainy znajomej, w której bratnie dusze Polaków i Węgrów odnajdują wspólny język. Władysław Warneńczyk – młody król, który stał się pomostem między narodami – niech będzie symbolicznym patronem tego przedsięwzięcia.
Zapraszamy więc – z kubkiem herbaty lub książką pod pachą – do świata, gdzie Dunaj płynie prosto przez serce literatury. Niech te opowieści staną się waszymi – bo przecież „Polak, Węgier – dwa bratanki”, a książka to najlepszy węzeł wspólnej historii.
****
Zapraszamy na spotkanie 6 maja 2025 r., godz. 16. 30.
MiPBP Ropczyce, ul. Grunwaldzka 19. Wstęp wolny!